Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
162 posty 2204 komentarze

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami , "nową lewicą", ad personam - chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością

W życiu jak w burdelu - prywatność i swoboda wyboru!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jeślibym powiedział, że Neon to burdel, to poważnie i słusznie bym się wszystkim naraził.

Mogę jednak bezpiecznie przyjąć. że NEON zwiastuje locum  publiczne  lub  dom niezupełnie prywatny.
Ale nawet w burdelu (jak zauważył Villon, "kędy zacne mamy łoże"), klientowi i personelowi, burdel-mama zapewnia prywatność, za zamkniętymi drzwiami buduaru. No chyba, że to lokal dla swingersów (dużo, prędko, byle jak?).

Jeśli uznać porównania za  -fi donc - krzywdzące dla czcigodnego grona tutejszych bywalców i bywalczyń, to jednak nie unikniemy podobieństw, bowiem zaoferowana formuła, również na tym forum, roztropnie zapewnia wstępującym w szranki debaty, możliwość wyboru z kim i jak chcą mieć przyjemność... kameralnie czy swingers.
Jako człowiek nie pierwszej już daty i bywalec miejsc różnych ("kwadratowych i podłużnych"), wiem co lubię, a co nie i dlaczego. I analogicznie jak życiu realnym, dysponuję swobodą decyzji ( bardzo ją sobie cenię,  respektując normy współżycia społecznego) i prawem wyboru swoich interakcji z otoczeniem i wolnością doboru np.- swoich interlokutorów czy potraw ( nie znoszę przypalonej kapUsty i sklonowanej bRUkselki). Ale to moje osobiste idiosynkrazje.

Konsekwentnie, jak życiu prywatnym, to ja decyduję, kogo zapraszam i komu otwieram drzwi do swojego mieszkania na pogaduchę, pyfko a może i na figo-fago, i świadomie podejmuję ryzyko błędu decyzyjnego.
Nie jestem w stanie sprecyzować (i nie muszę ) wszystkich składowych oceny wstępnej. Paniom wystarcza  parę sekund, tak je ewolucja wyekwipowała i już wiedzą  - "kogo lubisz tego bierz". Osobiście, jako mniej utalentowany, a zatem nieufny wobec złudy pierwszego wrażenia, stosuję zasadę kolejnych "skuch",  - z różnym stopniem dolegliwości, ewentualnie eliminujących indywiduum(kę- z kręgu kontaktów i skutkujących zamkniętymi drzwiami.
I nic w tym zdrożnego.. A to oznacza również -vice versa - akceptację cudzych wyborów i decyzji przy klamce.
 
"Jeśli mam być szczery" (a cóż to za szkaradność), to się wymądrzę, że wiek, realia społeczno-polityczne, wpływy rodzinne, światopogląd i światoogląd i wymykające się definicji imponderabilia, mają zasadniczy wpływ na naszą osobowość i zatem na proces wartościowania, w tym i tolerancję na odmienność innych.

Tolerancja, to rzeczniezwykle trudna, zwłaszcza w sytuacji kiedy mam do czynienia z kimś naruszającym drastycznie moje (nasze)--choćby służbowo- normy zachowań tolerowalnych. Trudno się wtedy oprzeć przemożnemu wrażeniu, że mamy do czynienia z INDYWIDUUM MORALNIE TRWALE ZDEPRAWOWANYM (nie oceniam uszkodzeń genetycznych)!

A wtedy, choćby poły urywać, drzwiami trzasnąć. I nigdy więcej!
 

KOMENTARZE

  • @
    Jeśli ktoś posiada kosiarkę do trawy, nie znaczy to, że powinna być jedynym narzędziem w gospodarstwie domowym służącym do przycinania; czasami wystarczą nożyczki.

    Niektórzy tną wszystkich jak leci, którzy nie zgadzają się z ich opinią, a potem mają więcej wejść na swoim blogu więcej niż cały portal, natomiast inni po takich zabiegach dziwią się, że nikt ich nie czyta i nikt nie chce z nimi dyskutować.
  • @Lotna 03:52:44
    Im dłużej Cię obserwuję , a różnie z nami bywało, tym bardziej szanuję za mądrość.

    Pozdrawiam Cię,
  • @1abezmetki 07:29:16
    Ja tekst zrozumiałem i popieram 5+, nauczyłem się nowego słowa "idiosynkrazja", dziękuję :))

    Czy Ty chcesz epatować Swą osobą, czy docierać do Polaków?

    Ten Twój język wysublimonowany jest nieczytelny dla większości użytkowników Neonu. Intelektualistą jesteś, ale zabłądziłeś w odmęty Swego szaleństwa..

    Pozdrawiam i zdrowia (psychicznego) życzę :)
  • @wk..ny 13:30:21
    Dziękuję za zrozumienie tekstu ;-) i wyrozumiałość. Uwagę na temat (nie)czytelności przekazu, przyjmuję do przemyślenia. Niepokój co mojego zdrowia psychicznego, momentami podzielam. Ale chyba póki co do ortopedy się jeszcze nie kwalifikuję.
    Pozdrawiam Cię, i oczekuję dalszej konstruktywnej krytyki.

    Załączam umuzyczniony fragment poezji Edwarda Stachury.
    https://www.youtube.com/watch?v=SlOhEEXWR4g
    Edward Stachura - List do Pozostałych
  • @1abezmetki 14:38:47
    To ja dziękuję za słowa Edwarda Stachury - Twoje, poniekąd.
    Oczywiście należy wybierać - tak samo osoby, z którymi chcemy przebywać. Za złe wybory płacimy (zdrowiem)... Ale jeśli płacimy to i otrzymujemy za to... "coś". Tak czy siak trzeba uważać by zbyt ciężkiego krzyża nie brać na siebie. Zawsze trzeba uważać. Przypomina się taki zwyrodnialec z dzieciństwa, na którego chciałem pozytywnie wpłyąć kolegując się z nim. Jego kariera to szkoły specjalne, poprawczak... Teraz pewnie więzienia... Czy coś zmieniłem w jego życiu? Nie wiem. Wiem, że miał ciężki start od urodzenia.
    Pozdrawiam.
  • @1abezmetki 14:38:47
    Dla Ciebie zrobiłem wyjątek, otworzyłem link YT.. dobre, ale nie skończ jak ON!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Kolesiowi odjebało nieźle, nie miał dla kogo żyć chyba, ja mam, Ty chyba też? Ktoś kto popełnia samobójstwo jest słaby i tyle.. gdyby wziął ze sobą całą Wiejską byłby bohaterem, a tak pozostał niezrozumiałym intelektualistą, o którym nie miałbym pojęcia, gdyby nie Ty..
    Pozdrawiam
  • @wk..ny & Franek Ganek
    U mnie późna noc. Przebudziła mnie karetka po sąsiada Wietnamczyka, w moim wieku, sparaliżowanego i nie mówiącego - po ciężkim udarze. Robię im zakupy. Wracam na kojo. Odpowiem, kiedy Wy będziecie lulać.
    Pozdrawiam,
  • @wk..ny 15:25:56
    //dobre, ale nie skończ jak ON!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!//

    Grunt, że dobre...
    Kolegę z dziwną metką obdarzmy zaufaniem - chyba ma na uwadze by ślepo nie naśladować autorytetów.

    //Kolesiowi odjebało nieźle, nie miał dla kogo żyć chyba,//

    Grunt, że nieźle...
    Chyba ma.

    // ja mam, Ty chyba też? //
    Ja chyba mam... Bo przecież nic nie wiem. Przynajmniej póki żyję - chyba jo.

    //Ktoś kto popełnia samobójstwo jest słaby i tyle.. gdyby wziął ze sobą całą Wiejską byłby bohaterem, a tak pozostał niezrozumiałym intelektualistą, o którym nie miałbym pojęcia, gdyby nie Ty..//

    Ku.wa! Trochę chyba nie fajnie... Jak być przywiązanym do bomby i gapić się w zegar... odliczania. Chyba powiedział: "Pie...le was, nie będziecie mnie zabijać - sam umiem."
    Grubo, grubo... w każdym bądź razie.
    Czy niezrozumiałym intelektualistą? Myślę, że go rozumiem.
  • @Franek Ganek 16:27:39
    kolejny? nawiedzony.. już Cię lubię :))
  • @1abezmetki 07:29:16
    To miło, dziękuję i pozdrawiam.
  • @wk..ny 16:58:07
    Pytasz mnie czy kolejny... Nawiedzony - chyba nikt mi tak nie powiedział ale ciepło to oczytuję.

    "już Cię lubię :))"
    Wk..ij mnie.
  • Kryteria mocny-słaby, na przykładzie poety Edwarda Stachury
    @ Wk..ny & Franek Ganek

    Wczoraj Panowie sprowokowałem Wasze reakcje przywodząc Edwarda Stachury - "List do Pozostałych".
    wk..ny'ego zaniepokoił mój stan psychiczny a Franek Ganek określił Stachurę w związku z jego samobójstwem, jako człowieka słabego ilustrując soczyście i dosadnie co i jak powinien zrobić zamiast. Dlaczego to zrobiłem? Zdarzają mi się, jak każdemu stany dolne w strefie średniej jak kiedyś w PRLu Na Bugu, na Warcie i w Miedonii, w komunikatach Państwowego Instytutu Hydrologiczno-Meteorolicznego.
    Mam nadzieję, że uspokoiłem Cię Wk..ny, przekonaniem, że do ortopedy jeszcze się nie kwalifikuję.
    Gorzej z FG. On Stachurę zdyskwlifikował jako miękczaka (//Ktoś kto popełnia samobójstwo jest słaby i tyle...). Stachura był idolem młodego myślącego pokolenia dekady ca 1965-1978. Tu link dla orientacji: https://pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Stachura.
    Zapytam kto jest człowiekiem silnym? Twardogłowy typ seksualno-trawienny (fura skóra i komóra) lub jak wcześniej w PRLu mówiono: "popić, po....ać, radia posłuchać" i ostentacyjnie niewrażliwy jak PUNK.
    Posłużmy się porównaniem: który mikrofon lepszy - domowy za parę złociszów, ktśry spadnie na podłogę i mu nic, czy kosztowny studyjny SHURE lubSennheiser np. EW D1-ME3?, który nie wytrzyma np. strzału w bliskiej odległości ale zarejestruje szept.
    A ludzie? Niektórzy są tak czułymi odbiorcami, że "normalna rzeczywistość", to dla nich "niewyróbka".
    Taki jest los artystów, myślicieli, pionierów cywilizacji. Zostali zbyt "szczodrze" wyposażeni i poddani przeciążeniom których nie wytrzymują. Tak płacą za swoją genialność.Stąd alkoholizm, narkomania,choroby psychiczne, zboczenia i samobójstwa.
    A w sporcie? - Podobnie. Utalentowana czołówka zrywa mięśnie,scięgna, łamie kości, przekraczając granice
    ludzkiej mechaniki i fizjologii.

    Więc kto lepszy? Kto mocniejszy Jakie kryteria, i czy można je zmierzyć?

    Miłego dnia,

    Pozdrawiam,
  • @1abezmetki 08:23:13
    Chyba nieco pomieszałeś to co kto mówił ale mniejsza z tym...
    Wydaje mi się, że nie oceniałem pana Stachury.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31