Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
192 posty 2304 komentarze

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami , "nową lewicą", ad personam - chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością

Antropologia nierówności: w przeddzień światowej rewolucji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wcześniej króla od biedaka odróżniały zapewne ilość jedzenia i piękno ubrań. Dziś miliarder może podróżować w kosmos i wymieniać narządy swego ciała na pochodzące od dawcy, a biedni nie mają dostępu do czystej wody pitnej.

 

 

Postęp naukowy i rozwój technologii nie pożytkuje się w dobrym celu, a na szkodę społeczeństwa w sensie wzmocnienia nierówności. Czy można to naprawić i jak?

Koncentracja zasobów zawsze ma jeden cel — koncentrację władzy.Jako przykrywka służą różne ideologiczne bajki: o poprawie efektywności, o oszczędności w skali, o technologicznym zrywie. Ale ci, którzy koncentrują zasoby w swoich rękach, w rzeczywistości nie są zainteresowani ani w zrywach, ani w gospodarce, a jedynie zainteresowani w utrzymaniu władzy. A źródłem władzy jest zawsze kontrola nad zasobami.

Około dziesięciu tysięcy lat temu (umownie) nastąpiła tak zwana "neolityczna rewolucja", czyli przejście od gospodarki przyswajania do wytwarzania. Od polowania i zbieractwa do  produkcji agrarnej: regularnej hodowli zwierząt, a przede wszystkim rolnictwa. Społecznie ta "rewolucja" była raczej kontrrewolucją, restauracją lub "rewolucją" totalitarnego, faszystowskiego typu.

Jeszcze niedawno zakładano, że przejście do produkcji agrarnej podniósło poziom "bezpieczeństwa żywnościowego" ludzkości, pozwoliło mieć więcej jedzenia, wyżywić liczniejsze potomstwo, a w konsekwencji doprowadziło do demograficznego wzrostu, do przyrostu liczby ludzi i przeistoczenie człowieka w rodzaj dominujący planetę. Współcześni antropolodzy już nie są zgodni w tej kwestii.

Wielu badaczy podkreśla, że "korzyści ekonomiczne" przejście od zbieractwa i ogrodnictwa do pełnego rolnictwa są dalece nie oczywiste, ponieważ plony na początku były na bardzo niskim poziomie, a rolnictwo wymagało ogromnego nakładu czasu i pracy, a i tak wynik był zależny od zmienności natury. Jednak minusy rolnictwa są oczywiste: drastycznie zmniejszyła się różnorodność " stołu" starożytnego człowieka, co źle wpływawało na zdrowie, wytrzymałość, odporność; szybko zostały utracone umiejętności i wiedza, jak znaleźć pożywienie w otaczającym środowisku; wzrosła groźba głodu i masowego głodu; zmniejszyła się ilość wolnego czasu, który człowiek mógł wykorzystać na więzi społeczne i rozwój własny, i tak dalej.

W istocie, z przejściem do rolnictwa masowy, regularny, prawie naturalny głód stał się towarzyszem ludzkiej historii, i to potwierdza również archeologia. Spowodowało to w praktyce także zatrzymanie rozwoju ludzkiego ciała, w tym mózgu, pogorszenie zdolności adaptacji, ponieważ teraz dostosować się trzeba było nie do natury, a do społeczeństwa i państwa.

W czym tkwi przyczyna zwycięstwa neolitytyzacji? Wydaje się, mechanizmy tego procesu były nie tyle ekonomiczne i technologiczne ile społeczno-polityczne. Produkcja rolnicza wywołała represywność wierzchołka władzy społeczeństwa, która kontrolowała zasoby i zabierała wszystkie płody gospodarcze , aby dalej rozdzielać je według własnego uznania. Trudno jest kontrolować zbieraczy i nawet ogrodnika, trudno odebrać mu całe jedzenie. A wieśniaka łatwo. Łatwo całe plony zwieźć w jeden spichlerz, i stamtąd wydawać. Lub nie dać. Oto i wszystko. Oto władza. I miasta. I państwa.

Oczywiście, w rzeczywistości historycznej proces był znacznie bardziej skomplikowany. Na przykład, płody wytwórstwa rolnego, były odbierane centralnie, aby wodzowie mogli zorganizować "handel zagraniczny" — wymieniać towary produkowane w plemieniu, na broń, przedmioty luksusu, przysmaki i inne w specjalnie urządzonych dla tego "grodach". Ideologiczne uzasadnienie koncentracji zasobów pełniła kasta kapłanów, budując do tego samego celu świątynie i ołtarze. I tak dalej. Istota wspólna : przejście od indywidualnego zbieractwa do masowej produkcji zostało zrealizowane siłą w celu koncentracji środków, a ich koncentracja była potrzebna do koncentracji władzy.

Niezbadane są wyroki boskie i ścieżki historii . W końcu ta faszystowska "rewolucja" doprowadziła ludzkość do dominacji na świecie. Rolnictwo stało się bardziej skuteczne, i teraz naprawdę produkujemy tyle jedzenia, ile nie mogłoby nam dać żadne "zbieractwo" i "ogrodnictwo".Grody a potem miasta zrodziły cywilizację z kulturą, prawem, z humanizmem, z postępem technologicznym i niewiarygodnym komfortem. Źli i chciwi wodzowie i kapłani neolitu (oczywiście to metafora — niekoniecznie byli źli lub chciwi) okazali się siłą, czyniącą dobro, choć wydawałoby się, że chcieli zła. I wszystko w porządku.

Ale od czasów grzechu pierworodnego neolitycznej "rewolucji" pozostał jeden wcale nie jest obowiązkowy atawizm, relikt epoki przymusowej koncentracji zasobów. To nierówności społeczno-ekonomiczne. Współczesny poziom rozwoju techniki i technologii, a także komunikacji społecznej i instytucji politycznych na pewno pozwala obejść się bez rażących nierówności, a przy tym wciąż skupiać niezbędne zasoby na rozwiązywanie naukowych, technologicznych, państwowych i nawet wojskowo-obronnych zadań. Ale nierówność nie tylko utrzymuje się, ona dociera nawet do kosmicznych wysokości.

Wcześniej króla od biedaka odróżniał chyba jedynie, ilość jedzenia i piękno ubrań. Dziś miliarder może podróżować w kosmos i wymieniać narządy swjego ciała na pochodzące od dawcy, a biedni nie mają dostępu do czystej wody pitnej.

Postęp naukowy i rozwój technologii nie służą dobrym celom, a na szkodę społeczeństwa w sensie wzmocnienia nierówności. To musi być naprawione. Dzisiaj dalszy rozwój, a nawet samo istnienie ludzkości nie zależy od dalszego doskonalenia techniki i technologii, a od złagodzenia społeczno-ekonomicznych nierówności.

Powrót do przeszłości jest niemożliwy. Ponieważ nie było tam, aż do neolitu, nic szczególnie dobrego, żadnego "złotego wieku", była tylko ciężka walka o byt. Wg praw dialektyki musimy osiągniętą zcentalizowaną koncentrację zasobów użyć do bardziej równomiernego podziału. Prawda, trzeba do tego ograniczyć ambicje totalitarnej władzy, tych ludzi, którzy obecnie wspólne z natury zasoby ogólnoludzkie traktują jako  "własność" i wykorzystują kontrolę nad zasobami w celu osobistej władzy i korzyści.

To  nieuniknione, jak zmiana epok. To i tak się stanie. A od tego, jak dobrze jesteśmy w stanie zrozumieć to sami i wyjaśnić innym, zależy, bezkrwawa, lub odwrotnie, gwałtem przeprowadzona nowa antropologiczna "rewolucja".

 

 

 

 

Nie  jestem  autorem  artykułu    a  jedynie nieprofesjonalnym  tłumaczem,  co uwidaczniam w stopce pod tekstem. Ponadto, co podkreślam, powyższy  tekst zawiera informacje i oceny wyłącznie autora/autorów   obcojęzycznej  publikacji  z którymi nie należy utożsamiać  tłumacza.  Poglądy i opinie tłumacza, pozostają  jego prywatną  sprawą,  dopóki nie wypowie się jako komentator !

 

 

ŹRÓDŁO:

 

http://worldcrisis.ru/crisis/3449099

 

TYTUŁ: Антропология неравенства: накануне глобальной революции

 

AUTOR: Герман Садулаев

PUBLIKATOR: WorldCrisis admin

19.092019

 

----------------------------------------

 Wybór, tłumaczenie i opracowanie:bezmetki
Rozpowszechnianie zawartości przetłumaczonych
materiałów: zezwalam wyłącznie na darmowych
platformach elektronicznych, ze wskazaniem
adresu tekstu źródłowego
ipseudonimu autora tłumaczenia.

 

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Wielki powrót Marksa!
    Dzieje ludzkości kręcą się wyłącznie wokół walki klas i władzy jednej klasy nad drugą. Rozwiązaniem może być tylko społeczeństwo bez różnic, bezklasowe.
  • @programista 10:55:34
    Dałeś jedynkę?
  • @programista 10:55:34
    "Rozwiązaniem może być tylko społeczeństwo bez różnic, bezklasowe" - jak w Wenezueli?

    A ja myślałem, że rozwiązaniem może być kochająca się rodzina i zbudowany z tych rodzin naród, przepojony naukami Ewangelii ...
  • @MacGregor 11:53:54
    Autor artykułu zapewne odpowiedziałby cytatem:

    "Ale od czasów grzechu pierworodnego neolitycznej "rewolucji" pozostał jeden wcale nie jest obowiązkowy atawizm, relikt epoki przymusowej koncentracji zasobów. "

    wskazując że to właśnie rodzina najbardziej kultywuje ten "relikt", "atawizm", jakim jest koncentracja zasobów.
  • @programista 12:05:56
    Mam wrażenie , że Twój poziom rozwoju duchowego jest poniżej społeczności likaonów afrykańskich, albowiem nawet one dzielą się sprawiedliwie ze słabymi i chorymi członkami stada upolowaną zdobyczą. Pewnie jesteś młodą duszą i jeszcze wielokrotnie będziesz musiał wrócić na Ziemie, by nad sobą pracować.
    Mam nadzieję, że przyjdzie taki moment, gdy te przeżarte brzuchy jednak popękają. I nie pomogą nawet przeszczepy od uprowadzonych i zamordowanych dzieci.
  • @zadziwiony 12:29:39
    Proszę nie zrównywać ze sobą pomocy i wsparcia dla słabych i chorych z koniecznością likwidacji nierówności, głoszonej przez Autora. Jest to bardzo nieuczciwe stawianie sprawy.
    Jeżeli tylko nie jest się opętanym postrzeganiem świata wyłącznie jako pola walki o władzę, to rozumie się że pomoc dla słabych i chorych jest możliwa tylko wtedy gdy gromadzi się zasoby.
  • Trudno kontrolować zbieraczy?
    Można pilnować, aby nie wchodzili na jakiś teren.
  • Przed nami depopulacja
    o miliardy istnień - natomiast kto przeżyje zostanie odczłowieczony, zrównany z muchą owocówką i tak też będzie traktowany.
    Wniosek?
    Człowiek stworzony przez Boga przegrał na Ziemi z kretesem z dziećmi diabła - na własne życzenie. Dlatego Bóg może zakończyć ten eksperyment z człowiekiem na Ziemi - obdarzonym wolną wolą. Może zakończyć - lub cofnąć człowieka do jaskini - aby ten ponownie piął się ku człowieczeństwu po to aby odebrać panowanie nad Ziemią dzieciom diabła. Być może nie będzie to pierwszy powrót człowieka do jaskini na tej Ziemi w celu - jak wyżej.
  • @programista 10:55:34
    Nie ma czegoś takiego jak brak różnic klasowych..
    Ludzie są różni jeden ma klasę a inny nie.

    Chodzi tylko o to żeby ci bardziej "zaradni" nie koncentrowali u siebie wszystkich zasobów bo odbierają przestrzeń (i zasoby a przestrzeń to też zasób) tym mniej zaradnym.

    Różnice być muszą ale ograniczone od góry tak by nie było pasożytniczych kominów w skali oligarchicznej (nadzwyczajne kasty", "elyty" rodowe, religijne, finansowe...).
  • @Oscar 13:50:32
    "Chodzi tylko o to żeby ci bardziej "zaradni" nie koncentrowali u siebie wszystkich zasobów"

    Gdyby o to faktycznie chodziło, to byłaby akcentowana pomoc słabszym i mniej zaradnym. Nie byłoby postulatów ograniczeń od góry, lecz byłyby postulaty ograniczenia od dołu poziomu biedy.
    Tymczasem jest akcentowana likwidacja nierówności przez ścinanie w dół wszystkich.
  • @Autor
    "Powrót do przeszłości jest niemożliwy"

    Oj tu autorze mocno przegiąłeś. Chwila, gwizdek i cała ta cywilizacja pójdzie się ....
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:58:57
    Nie jestem autorem artykułu a jedynie nieprofesjonalnym tłumaczem, co uwidaczniam w stopce pod tekstem. Ponadto, co podkreślam, Powyższy tekst zawiera informacje i oceny wyłącznie autora/autorów obcojęzycznej publikacji a nie wyraża poglądów tłumacza, które pozostają jego prywatną sprawą, co niniejszym przypominam!
  • @programista 14:02:25
    Ścinanie od góry jest konieczne .
    Kapitał i zasoby wielkoskalowe mają wielki wpływ na jakość życia całej populacji.
    Takie zasoby nie mogą być w rękach prywatnych .. bo pojedyncze prywatne osoby (oligarchowie) nie powinni podejmować decyzji ważących o losach całych populacji.
    O losach populacji powinny decydować demokratyczne wybierane (a nie przez Oligarchów) rządy reprezentujące interesy danej populacji

    I dlatego trzeba systemowo likwidować zjawisko oligarchii wszelakiej a zwłaszcza wielopokoleniowej czyli rodowej religijnej..

    Ograniczenie oligarchii z poziomu miliardów dolarów do dziesiątek milionów dolarów krzywdy oligarchom nie zrobi.. będą żyli tak jak przedtem .. tylko już nie będą mieli pozakonstytucyjnej władzy.... i głównie oto chodzi.
  • @Oscar 10:46:58
    dobrze to ująłeś

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031